2007 wiking-connect
wypierdalamy na biegun3 proroków i lalka barbi
[Madzia - tylko nie gniewaj się jak będziesz czytała ten list! Jest on do 2 takich moich kolegów... użyłem tam kilku paskudnych wulgaryzmów względem twojej osoby. Wiedz oczywiście iż tak naprawdę wcale tak nie myślę - nie myślałem. Słowa, to tylko słowa. Wypowiada się je czasami dla smaku - czasami trzymasz pewnego rodzaju "konwencje" dzięki słowom. Wiesz... a czytając takie teksty ludzie sobie myślą. Ja pierdole - co to za jaja? Co to za team? Koleś tak jedzie z tą laską, a ona tak go kocha
. Madzia... no. Chyba nie muszę ci tłumaczyć, że ludzie żyją ze sobą po to żeby było miło i ciekawie. Czasami się kłócą dla jaj. Czasami obrażają się na siebie dla zgrywy. Mało tego. Często obgadują się za plecami... tylko po to żeby było fajniej... tylko po to, żeby zabić nudę. Tylko po to, żeby... po prostu coś sie działo!] Tak więc czytaj poniższy list. Tak i tak go napisałem i tak i tak bym go wysłał, do tych 2 moich kolegów – bo ich lubię. Bo poznałem ich wcześniej niż ciebie. Jedyne co mógłbym zrobić do – nic ci o tym liście nie powiedzieć. Czy uważasz, że to by było fair wobec Ciebie? Ponieważ bardzo cię szanuję i bardzo zależy mi na tym, żebyś ty też mnie szanowała i lubiła – bez zastanowienia daję ci przeczytać ten list. Po pierwsze będziesz miała frajdę czytając go, po drugie podwójną frajdę będziesz miała z tego… wiesz… zastanawiając się… co tych dwóch kolegów zrobi… wobec takiej “propozycji” jaką im zaproponowałem. Chemik właśnie wrócił z pracy w Holandii, a Łukasz jest znudzony życiem i kręceniem się w kółko, krakowianinem]. Każdy cośtam planuje i kombinuje, wiesz, ale nie codziennie METEORYT PRZYPIERDALA W PLANETE ZIEMIA POWODUJĄC WYGINIĘCIE DINOZAURÓW, no nie? – tak więc czytaj ten list i wesoło baw się nim! Słowa. Słowa, słowa, słowa. To tylko słowa. Mamy wielki dar – polegający na tym, że umiemy czytac i pisać. Nie wszyscy z niego korzystają. A jak jesteśmy mistrzami wszelkich INTRYG i SŁOWA – z dumą powinniśmy korzystać z naszych CUDOWNYCH UMIEJĘTNOŚCI. (Czemu nie?) No nie. — Dużo ryzykuję pokazując ci ten list madzia. Na przykład po jego przeczytaniu, możesz się na mnie obrazić i powiedzieć “chuj ci w dupę głupi wariacie!” – nigdzie z tobą nie jadę! No cóż. Będzie to dla mnie tylko ZAKOŃCZONY TEST. Wynik tego eksperymentu będzie taki, że… NIE ZDAŁAŚ TESTu. Bo tak naprawdę ten list jest tylko dla ciebie teste
. Pamiętasz jak dokuczałem ci na #hyperreal? Ale zaraz potem przepraszałem cię na GG? No więc tu i teraz jest tak samo… “albo zdasz test”, albo “nie zdasz testu” – rzeka płynie tak i tak. Rzeka płynie i rwie tamy. Zapraszam na łódkę. Wsiadaj i zapierdalamy. Nie? No to stój na brzegu i czekaj na następną. Ja długo czekałem na swoją łódkę… na swoją kolejkę… czekałem tyle ile chciałem. Czekałem tyle ile było trzeba…. Teraz kolejka nadjeżdża i ze stacji mnie porywa. Porwać ciebie także ona moze. “Ten pociąg – ta rakieta wystartuje z tobą na pokładzie lub bez ciebie!” Takie są brutalne prawa natury. Jesteś więc ze mną na tej tratwie? Czy cię nie ma? Dalej chcesz marnować czas… nie wiedząc co tu dalej zrobić? Bla, bla, bla… czy może chcesz przypierdolić coś mega-konkretnego, co? Chcesz iść na biegun? Chcesz iść na koniec świata? Chcesz zdobyć wszystkie MONT EVERESTY i K2 za jednym zamachem? – JEŚLI TAK TO KURWA ZAPRASZAM NA POKŁAD! Ale najpierw, tak i tak musisz przejść test – test ogniowy – próbę ognia. Nie każda bowiem laska nadaje się na to, zeby być żoną NIEDŹWIEDZIA POLARNEGO GRRRRRRRRIZLI… (Kanada – kraina mlekiem i miodem płynąca czeka!) Czeka i wesoło mruga na przechodzącego człowieka. Gwarantuje wam jedno! Nie zginiemy, jeśli będziemy sie trzymać razem! Jak cygany! Barykada jest kurwa wielka ale my się nie damy? Tak? Halo madzia! Nie damy się? Powiez mi że się nie damy! Musisz zdać ten test! Musisz, musisz, musisz zdac ten TEST! Musisz przeczytać cały ten list… i ma to po tobie spłynąć – jak woda. Ot “koleś tylko gada sobie” niech se gada… “słowa to tylko słowa”… “zamiast bić głową w asfalt… on sobie po prostu tylko gada… i tak nic z tego nie wynika…”. To jest to co masz sobie pomyśleć
. To jest to co masz sobie pomyśleć! Trzymam za ciebie kciuki – a ty trzymaj za mnie!] Nie jesteś jedną osobą biorącą udział w tym EKSPERYMENCIE!] Największym eksperymencie tego świata!
)) UWAGA – LIST DO MOICH KOLEGÓW CHEMIKA i LUKA zaczyna się w tym właśnie MOMENCIE: >>> Cześć Chemik, cześć Łuksz! Chłopaki ale faza. Jadę na biegun północny! Poznałem taką laskę – chuj jej w dupę, ma dopiero 16 lat. Ale jest zakręcona i chętna. Jedziemy razem do Oslo. Bilet z KRK kosztuje 340 zeta (eurolajnem). W Olso na www.sas.no – rezerwuję bilet na relacji Tromso – Longyearbyen. To zadupie jest na zespole wysp SVALBARD – czyli tam gdzie jest szpicbergen. Jak się zamówi bilety z wyprzedzeniem to może być trochę taniej. Ale to nie jest istote – bo te bilety i tak są tańsze. Wczoraj przeczytałe, że jakaś laska się na stopa z Tromso dostała na Svalbard (te wyspy). No i tak. Na SVALBARDZIE jest miasto 2000 mieszkańców. Można robić przy rybach, można pracować w kopalni. Są puby i są nawet konkursy BLUSOWE (Dark Sesion Blues) (tak więc może coś pogram). Na swalbardzie są 3 polskie stacjie polarne. Jedno z prawdziwego zdażenia a te 2 inne to są takie szpopy-ruiny kurwa walće się – gdzie siedzi tylko jeden koleś nad konserwą i pilnuje jej żeby mu jej niedźwiedź nie wpierdolił. Jest też jedna całkiem sympatyczna stacja norweska-badawcza, gdzie w zimie siedzi około 30 osób. To jest takie misateczko. Mają tam basen i saunę i skutery śnieżne i w ogóle jest czad. Tam może się wbiję na jakiegoś robotnika, albo coś w tym stylu. W zasadzie to robię z tego ekspedycję naukową – na marsa. Zorze polarne są ponoć wyjebane w kosmos ostatnio. Eeee… napiszę wam co i jak jak już będę na miejscu. Zanim dotrzemy z Oslo do Tromso to chcemy jakiś tydzień – 2 tygodnie podróżować po Norwegii na stopa z plecakiem i trochę sobie pozwiedzać… i coraz bardziej na północ, na północ, na północ… (???) a co tam? No i… może macie ochotę dolączyć do “wyprawy”. Druga taka żadko sie powtarza. Coż. Jak mam to bardziej zareklamować? Czas zobaczyć biegun północny! Zawsze chciałem pracować na kutrze przy -45. Wiecie co – jak nie ma co robić to trzeba walczyć z mrozem. A tutaj? W polsce w stalowej? Co mamy? Śmietanę. Barykada też test kurwa i to nawet wyjebana, ale sory umówmy się pierdolony Biegun Północny, to jest kurwa Biegun Północny – co nie? Do chuja
. No… Piszę tylko do was, bo tylko was uważam za fajnych. Ktoś inny mógłby powiedzieć, eee… wiesz… nie… bo mam żonę i dziecie. A wy jesteście ziomami co się mogą prawie nadać do tego “eksperymentu”. – Spędzić noc polarną na biegunie. Zajebać białego niedźwiedzia walcząc wrecz. No i pooddychać sobie ponoć świeżym arktycznym powietrzem. Nie wiem… ale jak jest załóżmy 4 razy lepiej niż w Rotterdami – to ja sobie nie wyobrażam co tam się dzieje z rybakami albo eskimosami po roku. Jak co to wyjazd normalnie na dniach. 31. (A jak nie to zawsze możecie dojechać kiedyś…). No to pozdrawiam i chuj wam w dupę pedały głupie
Aha – jakbyście chcieli ruchać tą 16-stkę, co ją biorę dla towarzystwa na drogę – to nie ma sprawy. W sumie nawet myślałem, zeby jej zrobić zbiorowe dziecko. Niech by to były trojaczki na przykład – to dzielimy się bobasami po jednym i zamiast rybek, albo kaktusów… chowamy “młodego”. Ps. Ja jak się wkurwię na tym biegunie – to zrobię iglo i będe robił małe pingwiny. Co roku jednego. Jak będę miał 30 lat – to będę już miał 5ciorgo dzieciaków. A laska jest młoda, tak więc powinna dać radę. No to co tam. Serdeczni pozdrawiam. I jak co to bardzo proszę maila – albo na GG. “Jest misja – jest dobrze!” (wyjazd 31 – heja) jak co to zapraszam na blooga www.tikime3.wordpress.com Prażmo sponsorem wycieczki są: Baton Kit-Kat oraz Misie Haribo oraz Coca-Cola – coraz bliżej święta – aj na svalbardzie jest uniwersytet i statki i kutry z różnymi ekspedycjalmi badawczymi się pojawiają, tak więc można błyskiem na przykład przeżucić się na Alaskę – albo gdzieś do Kanady – duchem zawsze i tam jesteśmy razem, tak więc nie musiscie ze mną jechać Tak i tak was tam ściągnę! (nie macie wyjścia chuje w sumie!) jesteście skazani na biegun północny. żarry się skończyły kurwa = kosmiczni wędrowcy niedojebani kurwa. Jak chcecie przystartować w rejony Alfa – Alfa – to trzeb się dobrze wybić. Jeszcze lepiej niż dobrze. A gdzie się moża lepiej wybić – jak nie na biegunie? Lody będą topnieć – do 2040 mają tam być palmy. (ZARZĄDZAM EWAKUŁACJE!!! ODWRÓT KURWA!!!) Cyk, cyk, cyk… Star Wars… na na…. na, na, na… na, na, na… Janosik kurwa. Zajebię tego niedźwiedzia kurwa! Pingwiny kryjcie się! bo jade z granatami. Do Akcji! Action Men 2007 – Whinter Expedition on the North Pole. Deep Dark Blues in the end of the world. Coś Chemik mówił, że chcę zaruchać fokę. Teraz nadaża się okazja – wreszcie, wreszie po latach. Paniewie. Z dumą ogłaszam, że całą wieczność czekalismy na ten moment. Tam jest lepiej niż w tybecie… bo morzna pływać na kutrze i ruchać turystki. Goście z grubą kasą też się narajają. No więc… coż więcej dodać. Widzę was na pokładzie 31 – albo chuj wi tam kiedyś. Dajcie znać komu trzeba że jedziecie na biegun. Mamy do przeprowadzenia ważna misję naukową. Trzeba zbadać ilość jaj zółwi które wyklują się na wiosnę 2007/2008. Ktoś musi trzymać teodolit. Tak i tak pozdrawiam Prażmo.
Ps. Aha i niekomu nie mówcie – o tym co wam napisałem. Trzeba to trzymać w największej tajemnicy, żeby podziemne gremliny sie nie dowiedziały o niczym. Bo mogą, chceć jeszcze zakłócić nasz (mój) plan. Hahahahaa. Tak więc cicho kurwa sza. I nawet we własnym sercu trzymajcie ten jebany plan w sekrecie. Bo tak naprawdę – to będzie wojna – POLSKA NORWEGIA. A my! Jesteśmy Szpiegami. I jedziemy na zwiady. Będziemy udawać zwykłych niedzielnych turystów. Ale tak naprawdę, to będziemy planować gdzie zrzucimy te bomby wodorowe. Kontakotał sie ze mną presydent USA! I to właśnie on kazał mi zebrać “drużynę jebaków” i wkroczyć do akcji. “Parszywa 12″ kurwa. Pamiętajcie. Nikomu o tym ani słowa. Słyszeliście o tych rakietach co je instalują w Polsce. No
. To już mniej więcej wiecie o czym mówię. Hihihi. Najlepszym znakiem tego że się nie myle jest to, że niecały miesiąc temu ROSYJSKI OKRĘT PODWODNY – zamieścił RUSKĄ FLAGĘ METALOWĄ na dnie = pod krą BIEGUNA PÓŁNOCNEGO!. Wszystko możecie sobie sprawdzić w internecie. Porzegnajcie się więc z rodzinami i zapraszam na pokłąd tego UFO. Ufo już od dawna lata nad norwegią. Poza tym KRÓLOWA NORWESKA to kawał niezłej fajnej suki. Ostatnio założyła Szkołe Harrego Pottera uzdrawiania kryształami, czy tam cośtam. No nie… hihihihi. Misja – dupcenie nie biegunie
. Wbijam się do tego norweskiego miasteczka. Całą zimę ruchanko. Pływam w basenie siedzę w saunie. A potem UFO i wio!
No to nara buce. ps. A jeśli chodzi o poważne plany na przyszłość (żarty na bok) – to chcę na SVALBARDIZE zrobić międzynarodową szkołę MISTRZÓW SZTUK WALKI i robić tam OBOZY KARATE Z BRATEM. Ponadto chciałbym zrobic tam SZKOŁĘ WDZIĘKU dla młodych LASEK i również z całego świata ściągać tam LASECZKI a potem je RUCHAĆ na krze lodowej. (Ziomki jak popierdolicie ten projekt – to jesteście największymi WAŁAMI w historii DUBAJU!) Ps. Szejk i tak już wie o wszystkim. Powiedział, że będzie nam patronował. A za szejkiem stoji ORLEN, BP, SHELL… NORWESKI BANK ŚLEDZIA. Instytut popierdolonych listów. Jadę im rozchulać ten jebany Biegun Północny kurwa! Wio! [KONIEC: I pojawia się kilka pytań: Oto one: 1. Jak chłopaki zareagują na tego typu propozycję? 2. Czy zdążą na czas, jeśli zechcą jechać? 3. Czy pokonają w sobie wszystkie przeciwności które mogą nastąpić? 4. Czy sięgną po zakazany owoc? 5. Czy już nigdy się więcej do mnie nie odezwą kfalifikując mnie za POJEBANEGO CZUBA i BASTA już do końca ŻYCIA? 6. Czy zostanę wyklęty z tej “rodziny” – czy też znowu dostanę drugą szansę? 7. Czy cały świat się ode mnie odwróci zostawiając mnie samego na jego dnie, czy też znowu ktoś wyciągnie do mnie pomocną dłoń? 8. Czy żeczywiście wszyscy kiedyś umrzemy? Czy może dane jest na żyć wiecznie? 9. Czy Eliasz ma rację, czy tylko ściemnia? 10. Czy w Egipcie naprawde kiedyś żyli Faraonowie i co sie z nimi stało? 11. Czy Święty Mikołaj naprawde mieszka na biegunie? 12. Czy naprawdę w całym królestwie nie ma większego czuba z większą zdolnością improwizacji na piśmie niż ja? 13. O co kurwa chodzi? 14. Czy to prawda, że znowu zaczną puszczać Monty Pajtonów Latający Cyrk na Jedynce czy tam Dwójce? 15. Czy to prawda, że wybudujemy sobie CENTRUM BUDDYJSKIE na biegunie i będziemy przyjmować tam pielgrzymki z całego świata a sam TENGA RIMPoCZE wpadnie tam zrobić mi loda.
Loda na biegunie? 16. Czy to prawda, że cała ta misja związana z BIEGUNEM PÓŁNOCNYM – jest tylko TRENINGIEM, przed ostatecznym wbiciem się na DACH ŚWIATA do TYBETU? 17. Czy to prawda, że BIEGUN PÓŁNOCNY i WSZYSTKIE TE FAJNE ESKIMOSY – są o wiele wiele fajniejsze niż te jabane STARUCHY z INDII i TYBETU. 18. Czy to prawda, ze nazwa ESKIMOS wzięła się z “ten kto je surowe mięso”. 19. Co się z nami dzieje po śmierci? Gdzie lecimy? 20. Co tak naprawde jest w życiu ważne, a co ważniejsze, a co kurwa jeszcze bardziej ważne. 21. Czy to prawda, że słowo kurwa jest najfajniejszym przekleństwem na tej planecie . Najfajniejszym słowem w ogóle. 22. Czy to prawda, że najlepsza na świecie zabawa jest nie na biegunie, tylko w byle domu opieki społecznej dla umysłowo chorych. No coż… nikt mi nie odpowie na te i na inne pytania… inni mogą tylko ściemniach… inni mogą tylko… inni mogą tylko mydlić mi oczy… tak naprawdę to… naszczęście to kazdy z nas ma swoj własy mózg… i tym mózgiem może pracować… coś wymyślać sobie… Możemy iść do przodu, możemy siedziec w miejscu. Możemy gadać i nic nie robić, albo możemy być tytanami pracy niemowami. CEL ZOSTAŁ SPEŁNIONY – DOBRZE BAWIŁEM SIE PODCZAS PISNANIA TEGO PO4NEGO LISTU. 1. Był on do Madzi (która niech se wsadzi) 2. Był on do Chemika (co koziołki fika). 3. Był on do Gawina (co dla niego Lina) 4. Był on dla innych ludzi (kótrym chuj w dupę!) 5. No i był on dla mnie. Dla mnie, dla mnie, dla mnie, dla mnie! Ależ się wzruszyłem
. Normlanie nie wiem komu dzięować! To głupio tak dziękować samemu sobie no nie? Tak więc komu mam dzięować za taki fajny list? Za taką fajną zabawę? Chyba nikomu – hehe. Chba będę to musiał przemilczeć. PS. I STĄD NAZWA “KOMENDANT – MILCZAREK” – czyli policjalnt który milczy. NAGODA GŁÓWNA PRZECHODZI JAK ZWYKLE NA NASTĘPNE LOSOWANIE. Zapraszamy również do zapoznanania się z dalszymi losami naszych bohaterów. Co zrobić? Wycofajną się na samym początku, czy też wskoczą do tej jedynej takiej niepowtarzalnej i szalonej kolejki górskiej. (Bez takich ludzi jak my, świat jest szary smutny i zwykły jak pizda!) Brrrr… jeśli to sen nie budź mnie!
DDD (hihihihihi) HAHAHAHAHAHAHA! HOHOHOHOHOHOHOH!!! ALE JAZDA!!!
Żadnych komentarzy. »
Twój komentarz
HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>