2007 wiking-connect
wypierdalamy na biegunjames bond vs. urzędnik
hej hej hej ej – o czym myślisz? jak humor? hmm… chyba dumasz za dużo – co nie? nijaki szukam zyly porozmawiajmy –
co? o czym o żyłach czego szukasz? no zyly po co? zapodajesz co? niestety nie chce sobie upuscic troche krwi ;] hehe ale jaja – po czo? co ty odpierdalasz ;-P z nudow z nódów to się piecze placek dla poprawy samopoczucia albo gada z takim gościem jak ja na gg a jak samopoczucie? nie chce mi sie juz chlastac tosie chociaz pokluje pffffffffff jakos nijakie? taki sobie? brrr… a fe
nijakoś jakoś nijakoś ja ostatnio jak miałem pobieraną krew… – taka gęsta była ja mam czarną krew chyba a jakaś obca baba mi wbijala metal brrr…. a fe! ble
– - – - – > > > > myślami sobie buszuje po svalbardzie i widzę się… z tobą… tam… jak coś robimy nic specjalnego – poznajemy ludzi i gadamy z nimi > wszystko się jak zwykle kręci w barze turyści, miejscowi wiesz… cześć, cześć co tam? nic tak? znowu nie? fajnie a u ciebie? u mnie chujna – ale spoko – hehe
wiesz co – wiesz co widzę… że tylko ruch ma sens – jak już startujesz to tylko ruch… czeka na takich… ruch, ruch, ruch… chwilę tu, chwilę tam… chyba nie może być inaczej gdziekolwiek się nie wibijesz – musis się coś dziać i to ostro – albo jakaś wyjebka na kutrze, albo sprzątanie jakiegoś hotelu… albo siedzenie na recepcji – albo praca jako barmanka kiedyś obserwowałem taką barmankę w knajpie rozlewała piwo i była naprawdę miła i ładna i z powerkiem – i każdy KAŻDY koleś – jak podchodził do baru… kupić browara… “cośtam zagadaywał” – wiesz – bo taki czas… piątek, ekipa siedzi w barze – wszyscy podnieceni… kurwa cośtam moącą.. .widzą fajną dupę to… automatycznie zagadują a ja tylko siedziałem i lukałem na panne – zresztą jak kilku innych kolesi pewnie… hehe ale studenty tam było 98 procent i wszyscy bodbijali do tej panny – żal mi jej było a ona tylko się uśmiechała i przytakiwała… automatycznie kurwa mać
jesteś taka rola lasek w przyrodzi – co z tym tortem? ile tato ma lat? juz w lodowce nie wiem ja wysłałem smsa do swojego ojca żeby jutro mnie przewiózł swoim sejczento po mieście trochę… tu i tam… bo muszę załatwić coś ale chyba jest na mnie obrażony kurwa no nie – coś trzeba robić… no to się obrażajmy na siebie (ale to pojebane) a jaki upiekłaś ten tort? z głowy z przepisu? z głowy to jak go zrobiłaś? tylko nie mów że NORMALNIE jakis tam no normalnie ej madzia
no .? ty łobuzie różne są torty takie i siakie, sraki i inne no przelozylam biszkopt dzemem i kremem z czym on jest z makiem czy z serem czy z… kurwa liściami aha potem na to wszystko krem dżem krem biszkopt i liście tak? nie wrzuć tam na podjebkę jakiegoś kamyka to stary albo ktoś złamie zemba może…
heh i będzie miał pamiątkę najlepiej arszenik rak zrobiłem orzechowca i wbadło kilka łupek to dopiero pamiatka bedzie tak kurwa – mam takiego jednego kolegę prawdziwy desperado – siedzi tylko w barze – wali browary i wszystko popierdala ja też bym tak chciał tylko na biegunie – no i dla rozrywki żeby praca na kutrze była a twoja misja to będzie odpierać zaloty jakiś fajnych holendrów no nie… widziałaś taki film – za ile mnie pokochasz? z… nie moniką beluczi nie z dianą ross hehe ale mi imiona przychodzą nie widzialam z kurwa ALICJĄ BELMONDO a znasz – takiego francuza – jak mu tam… od 100 lat gra aktora i w ogóle się nie postarzał oszust hehe Żerard Depardier a ta laska się nazywa…. ej MONICA BELLUCI BELLUCZI dobrze mi przyszło na początku a tytuł oryginalny jet HOW MUCH DO YOU LOVE ME? czyli – ja barzo (ile mnie) kochasz? HOW MUCH MONEY? HOW MUCH LOVE? dobre laska jest dziwką i siedz na wystawie i czeka na facetów – i przychodzi jakiś śmieszny nieśmiały francuzik i nieśmiale coś tam bąką, że… wygrał z lotto 4,200.000 eur i że bedzie jej płącił 100.000 miesięcznie żeby z nim zamieszkała – i ona się godzi hehe i się do niego przeprowadza – a to jest urzędnik jak ona się dowiaduje, mówi co??? będę żoną urzędnika? i się wkurwia trochę – “boże = będe pośmiewiskiem dla całego miasta” no i wiesz – on to zwykły koleś a ona bogini normalnie – i są jaja koleś “odżywa przy niej” przyjeb kawę piłaś? dzisiaj już jakąś? ja nie pijam kawy i słuchaj – przychodzi do niego nagle taki koleś… bo wiesz – ona jest żoną MAFIOZA prawdziwego hehe i właśnie jego gra ŻERARD DE PARDIER i mówi do gostka tak? chcesz znać jej historię miłosną? ja jestem jej historią miłosną ale to życie jest popierdolone
ale chuj mam kilka pomysłów… na ten SVAL BARD – wiesz… myślę sobie tak… spoko, przecież nie musimy tam jechać od razu, no nie… ale z drugiej strony myślę sobie… kurwa ale gdzie indziej jak nie tam? wrzędzi indziej jest kurwa chujowo daj spokój niemcy i te wszystkie miasta TEN TŁOK ta MASAKRA ej – ze svalbardu wyślemy papiery do OSLO – do jakiegoś konsulatu – i złożymy podanie o wizę do australii (wiesz paszporty polskie nam przyślą) damy rade jakoś i 2 przystanek to będzie wbicie się gdzieś na koniec świata na drugą stronę kuli ziemskiej – nowa zelandia > > > jakaś wyspa – trochę tam cieplej – zdupacłbym tam już teraz – ale nie mam paszportu – pozatym chciałbym się przebujać po tym LODZIE na tym MROZIE jak już żyję na tej planecie, to trzeba się przelecieć – prześlizgać… po powierzchni coś chyba nie masz humoru dzisiaj
do gadania…
kiedyś znałem jedną taka markotną laskę co nic nie mówiła tylko kminiła. Kurwa myślałem, że się przy niej potnę ze zgryzowy. Kurwa. Była tak smętna i tak chujowa, że myślałem, że się zapierdole. Może ona była bardziej romantyczna, zamyślona, bardziej przeżywająca… ale normalnie miałem ochotę ją kroić siekierą. Kurcze, aż nieetyczne myśli mi przychodziły do głowy. Jak nie ma życia w kimś, to takiego kogoś trzeba zostawić. Jak nie ma we mnie życia to różnież chcę, żeby mnie wszyscy zostawili w spokoju. Jestem sobie w swoim dołku, jest fajnie i bardzo proszę mnie z niego nie wyciągać. No nie. Zrozumiano? Tak? To dobrze. To bardzo, bardzo dobrze. A świat jest już taki i tak skonstruowany, że w rożnych momentach rożny poziom życia u różnych ludzi jest rożny? Jaki jest więc najlepszy sposób na wysoki poziom życia? Haha. Cukier! Czekolada! Cukier do energia. Wpierdalaj tylko batoniki czekoladowe np. Kit-Katy i jesteś king. Browary. Można siupać browary. Każdy ma tam jakies woje patenty. Jeszcze inni jedzą jajka – a potem są zamyślenie i zamulenie. Żółtka jajek działają tak samo jak tłuszcz – dltego ja generalnie nie przepadam za tłuszczem! Czekolada ma go 30% – batoniki tyle samo. Miód za to kurwa nie ma tłuszczu. RA (egipski bóg RA!) jemu właśnie był poświęcony miód! Prosta sprawa! Cukier jest okey! NIe psuje sie – dobrze się wchłania do krwi. Dobrze sie rozkłada na glukozę – do najlepsze żródło energii dla ciała. Nie licząc marihuany. No nie. Orzeszki ziemne – białko. Takie triki trzeba stosować. Pytanie więc “jaki jest twój obecny poziom energi??” to takie samo pytanie jak “no dobra, to co ostatnio jadłeś przez tydzień?” Co to było? Chuj wi co, czy może piłeś tylko piwka przez ostatni tydzień? ALbo tylko kakao z cukrem piłeś przez ostatni tydzień? ALbo tylko wodę co? A może tylko herbatę? Od tego zależy naprawdę dużo – a w zasadzie to wszystko. Na przykłąd tydzień na surowych rybach… i masz takie życia. Tydzień na orzeszkach ziemnych i masz taki życie… jeszcze inne… jeszcze inne…
Żadnych komentarzy. »
Twój komentarz
HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>